Zen i herbata mają taki sam smak – mówi japońskie przysłowie. Buddyjscy mnisi cenili Zen za niezwykle pobudzające działanie herbaty. Dość wspomnieć legendę Bodhidharmy, który jako chiński mnich buddyjski miewał problemy z opanowaniem senności w czasie medytacji. Zdenerwowany na swe opadające powieki oderwał je i rzucił za siebie. Okazało się, że wyrósł z nich pierwszy krzew herbaciany. Jest to oczywiście legenda, ale nie ulega wątpliwości, że mnisi buddyjscy w czasie medytacji niezwykle cenili sobie napar herbaciany. Czy mogło to mieć coś wspólnego z zawartym w herbacie kwasem GABA?
Kwas gama aminomasłowy nazywany skrótem GABA jest jednym ze składników herbaty. Co więcej spotkać można na rynku herbaty specjalnie wyselekcjonowane właśnie pod kątem zawartości tego aminokwasu. Osoby zajmujące się kulturystyką znają jednak GABA ze swoich suplementów diety. Dużo zdrowiej jest jednak pić herbatę bogatą w kwas GABA.




